sobota, 27 czerwca 2015

Rozdział 1

                                               Znalezione obrazy dla zapytania gif przyjaciele tumblr     
Damian
  Jak co dzień wstałem o siódmej.Poszedłem do łazienki.Umyłem się,ubrałem,uczesałem i zszedłem na dół,do kuchni,gdzie czekało już na mnie śniadanie.
  -Cześć mamo!Cześć tato!-przywitałem się z moimi cudownymi rodzicami.
  -Cześć synek.-dobiegł mnie głos mamy z kuchni.
  -Witaj synu.-jak zwykle tata siedzi przy stole czytając gazetę i od czasu do czasu popija kawę.
  Usiadłem na krześle i zacząłem jeść kanapki przygotowane przez moją mamę.Gdy skonsumowałem kanapki i wypiłem herbatę.Pożegnałem się z rodzicami i udałem się do szkoły.

                                                           Zapraszam do rozwinięcia!



  -Damian! Czekaj!-usłyszałem głos mojej najlepszej przyjaciółki Kasi.-Nie mów,że o mnie zapomniałeś-dodała.
  -No nie,ale...-zacząłem się jąkać.
  -Ale zapomniałeś.-dokończyła za mnie.
  -Nie gniewaj się.Proszę.
  -Nie gniewam się na ciebie tylko się focham.-powiedziała i udała,że się na mnie obraziła.
  -A co jeśli...-zacząłem.
  -Jeśli?-mam ją!
  W tej chwili ją przytuliłem i pocałowałem delikatnie w policzek.
  -Przepraszam.-powiedziałem z udawaną skruchą.
  -Przeprosiny przyjęte.Odfochowuję się.-powiedziała.Wybuchliśmy śmiechem.Po chwili się opanowaliśmy.
  -Z czego my się śmiejemy.-zapytałem po chwili.
  -Nie wiem.-odpowiedziała.
  Po paru minutach dotarliśmy do szkoły.Gdy weszliśmy do klasy panowała tam jakaś dziwna atmosfera.Podszedł do nas Paweł,mój przyjaciel i zaciągnął mnie do konta,daleko od Kasi.
  -Trzymaj się z daleka od Kaśki!-krzyknął szeptem.
  -Dlaczego?
  -Pamiętasz jak do nas doszła?
  -No tak.Rok temu.
  -A wiesz czego odeszła z tamtej szkoły?
  -No tak.Strasznie ją tam gnębili.-powiedziałem,a on się roześmiał.
  -To nic nie wiesz.Doszła do nas dziewczyna,która opowiedziała nam całą historię o Kaśce.Wiesz co tak na prawdę się stało? Kaśka ją tak gnębiła,że aż kiedyś chciała ją przejechać samochodem.I prawie się jej to udało,ale w ostatniej chwili Adę uratował jej nauczyciel.Zaprowadził Kaśkę do dyrektora,a dyrektor przeniósł ją do innej szkoły.Rozumiesz już dlaczego masz się trzymać z daleka od tej wariatki?
  -Po pierwsze Kasia nie jest wariatką! A po drugie skąd wiesz,że ta dziewczyna nie kłamie? Co?!-powiedziałem ostro do mojego przyjaciela.Nikt nie będzie obrażał mi przyjaciółki i przyszłej dziewczyny,jeśli mi się uda ją poderwać.
  -No,bo wiem.I ja wierzę tej dziewczynie,a nie Kaśce.Ale ty rób co chcesz.Jeśli będzie chciała ciebie przejechać to ja ci stary nie pomogę.Cześć.
  -Nara.Ok.Nie chcę mieć takiego kumpla jak ty.Spadam do Kasi.-powiedziałem z wyrzutami do mojego byłego przyjaciela.

Kasia
  Kurde o czym oni tak długo gadają.Widać,że się kłócą,ale o co? Nagle podeszła do mnie moja przyjaciółka Ola.
  -Czemu jej to zrobiłaś,co?-była jakaś wkurzona.O co jej chodzi?
  -O co ci chodzi?
  -O to,że wiemy dlaczego przenieśli cię tutaj do naszej szkoły.Gnębili cię,co?-powiedziała sarkastycznie.-To chyba ty gnębiłaś Adę i potem chciałaś ją przejechać,ale w ostatniej chwili uratował ją wasz wychowawca.Odesłał cię do dyrektora,a dyrektor do tej szkoły.Kogo będziesz teraz chciała przejechać?! Niby taka święta jesteś! Nie udaj.Zawiodłam się na tobie.Myślałam,że jesteś inna.-dodała z wyrzutami.
  -Ale ja nie wiem o czym ty mówisz.-powiedziałam.Ada,Ada,Ada.Ada Michalak! Bingo.Mój wróg numer jeden.To ona mnie gnębiła i robiła mi żarty,a teraz przepisała się do naszej szkoły i nastawiła wszystkich przeciwko mnie.Przez nią chciałam się zabić.Tak chciałam się zabić,ale nikomu o tym nie powiedziałam,nawet Damianowi.Pewnie Paweł ostrzega teraz mojego przyjaciela przed nim.
  -Nie kłam! A poza tym i tak ci nie wierzę.Nie mam ochoty nawet z tobą gadać.Pa.
  Jak zwykle ona(Ada) musi być w centrum uwagi.Nagle obok mnie pojawił się Damian.Miała dziwny wyraz twarzy.
  -Katarzyna...-zaczął.Co tak poważnie?
  -Co tak poważnie.-chciałam rozluźnić tą sztywną atmosferę panującą między nami,ale chyba to jeszcze pogorszyło sprawę.
  -Chciałaś ją przejechać? Tak czy Nie?
  -Nie,nie przejechałam jej i nie chciałam jej przejechać.

Ada
  Ha ha ha.Udało się.Wszyscy się od niej odwrócili.Mój plan zadziałał teraz trzeba tylko przekonać o jej winie tego jej marnego przyjaciela.Zagram niewiniątko.Jestem świetną aktorką.

---------------------
I tak oto zapowiada się pierwszy rozdział.
Podoba wam się.
Przyszła mnie chęć na taki motyw i na taką historię.
Nie wiem jak wam,ale mi się ten rozdział nawet podoba.
Ada,Kasia,Damian,Paweł i Ola.
Znacie już pierwszych bohaterów.
Nie długo poznacie następnych.
Buziaki :*
CZYTASZ+KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ

3 komentarze:

  1. Aaaaaa!!!! Cudo!!!
    Brooks wraca do komentowania blogów xD
    Dziewczyno! Ale żeby przejechać? Skąd ona miałaby mieć auto? Xd
    Damian i Kasia, Damian i Kasia *.* A niech Ada się wypcha.
    Czekam na nexta ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. We wszyskim zgadzam się z Lauren Brooks Xd. Nie mogę się doczekać 2 rozdziału

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz motywujesz mnie do dodawania postów i wywołujesz uśmiech na mojej twarzy!