Miłej lektury!
Drogi czytelniku serdecznie proszę Cię o zapoznanie się z notatką pod rozdziałem.Z góry dziękuje za twoją wyrozumiałość co do mnie.
-Angela ty chyba sobie jaja ze mnie robisz!-krzyknęłam na siostrę.
-Kurde ja ci tu mówię,że była tu ta nawiedzona babka,a ty się jeszcze na mnie wydzierasz! Ale ty jesteś ,,super" siostrą!-w jej głosie było czuć nutkę złości i ironi.W tym momencie do naszego domu wszedł Kuba z tekstem ,,Siema lasencje"(od aut.xDDD).
Zapraszam do rozwinięcia!
-Och Kuba,Kuba zapomniałeś już,że jestem dziewczyną twojego kuzyna?
-Och Katarzyno,Katarzyno czy ja wyczuwam ironię w twoim głosie?
-Tak Kaśka to zawsze jest ironiczna!-wtrąciła się moja ,,ukochana" siostrzyczka na co Kuba się zaśmiał.
Odpuściłam.Nie chciałam już się z nimi kłócić,więc wymknęłam się do pokoju pod pretekstem,że muszę iść się uczyć,bo jutro przecież idziemy do szkoły.A tak naprawdę chciałam zostawić moją siostrę z Kubą,bo widziałam,że coś między nimi zaiskszyło.
Kuba
Hmmmmmmm.............ta siostra Kaśki jest niezła.A gdyby tak.....
-Więc zostaliśmy sami.-przybliżyłem się do niej trochę.
-Właśnie widzę.-odpowiedziała zmieszana.Dało się wyczuć w jej głosie....strach?
-Wiesz może to wykorzystamy.....-powiedziałem i zmniejszyłem naszą odległość do zera.Chciała coś powiedzieć,ale ja natychmiast wtopiłem się w jej miękkie wargi.Po kiliku sekundach oderwaliśmy się od siebie.Angela oddaliła się ode mnie,dała mi kopa w tyłek i wywaliła za drzwi (od aut.xDDD).
Angelika
Co ten debil sobie myślał,że jak mnie pocałuję to rzucę mu się w ramiona! Chociaż to nie w jego stylu.On pewnie pomyślał,że zaprowadzę go do mojego pokoju,rozbiorę się,klęknę przed nim i zrobię mu loda (od aut.nie bijcie mam napad psychozy xD) Nie,nie i jeszcze raz nie! Ja nie jestem zabawką,a on właśnie tak traktuje dziewczyny! Jeśli mu na mnie zależy to musi się bardzo,ale to bardzo postarać i udowodnić mi,że się we mnie zakochał.A nie,że chcę mnie tylko tak po prostu zdobyć.
Kasia
Jutro szkoła.....boję się,bo znowu będę musiała zmierzyć się z tą głupią i wredną pustą małpą! Pewnie specjalnie będzie się obściskiwała z Damianem na moich oczach.To trochę boli,ale mam Tomka i to nie jest takie zauroczenie tylko prawdziwe zakochanie.Po tym co zrobił Damian,a Tomek mi pomógł zrozumiałam kogo tak naprawdę kocham.Postanowiłam wyjść z tak zwanego friendzone i spróbować z nim.Udało się jesteśmy razem,tylko nie wiem czy on czuje do mnie to samo co ja do niego.A co jeśli jest ze mną z litości?! Nie,nie mogę tak myśleć! Ja wiem,że Tomek mnie kocha i odwzajemnia moje uczucia! A teraz muszę poszperać w internecie o tej tajemniczej staruszce,która zmieniła moje życie w przeciągu kilku dni.Tylko tego co kryło się za nią nie mogłam już przewidzieć i to,że ją spotkaliśmy to był wielki błąd!
Jezu jak ten czas szybko leci! Po kilkugodzinnych poszukiwaniach znalazłam bardzo ciekawy artykuł,który muszę natychmiast pokazać moim przyjaciołom! Chciałam zadzwonić do Tomka,ale po odblokowaniu mojego Microsoft'a Lumia 535 zobaczyłam godzinę to sobie to odpuściłam.Była trzecia w nocy.Wspominałm już,że moimi ulubionymi telefonami są właśnie te z firmy Microsoft.Chyba nie,więc już wiecie.
Nie przebierając się położyłam się w łóżku i już po kilku chwilach zasnęłam.
Obudziłam się punktualnie o 6:30.Zwlokłam się z łóżka i poszłam do łazienki w celu wzięcia prysznica.Po piętnastu minutach wyszłam z łazienki i ubrałam się w czarne rurki i białą bokserkę,a na nią założyłam czerwoną koszule w kratę.Na nogi założyłam buty z Nike.Gotowa zeszłam na dół i zrobiłam sobie śniadanie.Po śniadaniu umyłam zęby,wzięłam mój czarny,skurzany plecak i wyszłam do szkoły.
Pod budynkiem szkoły zobaczyłam mojego chłopaka rozmawiał on ze swoimi kolegami.Gdy mnie zauważył gestem ręki pokazałam mu,że ma do mnie podejść.Pożegnał się z kolegami i w jednej chwili zjawił się obok mnie.Na powitanie pocałował mnie w policzek.Jaki on słodki...
-Cześć piękna.-przywitał się ze mną.
-No hej przystojniaku (od aut. nie wiem dla czego,ale jak słyszę jak ktoś to mówi to zaczynam się śmiać).
-Co jest takie ważne,że chciałaś się ze mną widzieć?
-A co już nie mogę spędzić czasu z moim chłopakiem?-odpowiedziałam mu pytaniem na pytanie.
-No możesz.-powiedział z dumą.Całej naszej rozmowie przyglądali się jego koledzy,a ja tego nie zauważyłam.
-Tomek,no bo wiesz...szukałam informacji o tej babce i wiesz co odkryłam/
-Co?!-krzyknął podekscytowany.
-Ciszej!-skarciłam go ostudzając nieco jego podniecenie i zapał.
-Dobra,dobra...mów!
-Ta babka nazywała się Zenobia Ambroziak....-nie dokończyłam,bo Tomek mi przerwał.
-Jak to nazywała się?-spytał nie za bardzo rozumiejąc o co mi chodzi.Już miałam mu odpowiedzieć,ale przerwał nam dzwonek na lekcje.
-Opowiem ci później.-rzuciłam na szybko i biegiem ruszyliśmy do klasy.Na szczęście się nie spóźniliśmy.Siadłam z Tomkiem w przedostatniej ławce.Nie zgadniecie kto siedział w ostatniej.Ta Damian z Plastikiem.Niestety nie mieliśmy już wyboru,więc usiedliśmy w tej.Zaczęła się matematyka.Ulubiony przedmiot Tomka,a mój znienawidzony.Po sprawdzeniu obecności zaczęła się lekcja.
-Opowiesz mi teraz reszte?
-Nie,bo to nie jest czas i pora na to.
-Dlaczego?
-Bo może ktoś nas podsłuchać.-czasem Tomek mnie dobija swoją głupotą.
-Okej.A poza tym ślicznie dziś wyglądasz.-zarumieniłam się,więc zakryłam się włosami.
Nagle nauczycielka od matmy skierowała wzrok na nas,albo raczej na ostatnią ławkę.
-Tak Adrianno?
-Tomek i Kaśka gadają od początku zajęć i nie mogę się skupić.-a to wredna małpa!
-Wcale nie.-oburzyliśmy się z Tomkiem.
-My robimy zadania i siedzimy grzecznie.-odpowiedział Tomuś (od aut.xD).
-Jak tak to zapraszam pana do tablicy.-odpowiedziała nauczycielka,a ja czułam jaky pluła na nas jadem.
Dobrze,że Tomek jest dobry z matmy.Dostał piątke za zadanie i ominęły nas uwagi.Po skończonej lekcji mieliśmy dziesięciominutową przerwę.
-Teraz mi dokończysz?-niecierpliwił się .
-Yhy.-westchnęłam.
-No to dawaj!
-Więc jest to była nauczycielka naszej szkoły.Ale nie taka zwykła.Razem ze swoim mężem założyła szkołę.Jej mąż został dyrektorem,a ona zatrudniła się jako nauczycielka.Po dwóch latach zebrali trochę grosza i postanowili zatrudnić więcej nauczycieli.Szkoła świetnie prosperowała,miała bardzo wysoki poziom.Uczniowie byli bardzo dobrzy w nauce,chociaż uczęszczało do niej tylko pięćdziesięciu.Była pierwsza w okolicznym rankingu.Po pięciu latach jej mąż umarł w niewyjaśnionych okolicznościach.Wszyscy myśleli,że to ,,zła" i ,,zazdrosna" żona zabiła męża.Wsadzono ją za kraty,a szkołę w ostateczności zamknięto.Po kilku dniach pobytu w więzieniu Zenobię wypuszczono,ponieważ nie było dowodów na to,że to ona zabiła męża.Po wyjściu na wolność wyprowadziła się i kupiła mały domek.Chciała odciąć się od swojego dawnego życia raz na zawsze.Pół roku po śmierci męża zmarła tak samo jak mąż.Śledczy postawili,że nie wytrzymała psychicznie i popełniła samobójstwo skacząc z dachu domu.W kolejnych latach nauczyciele jak i uczniowe umierali,albo gineli w dziwnych okolicznościach.Śmierć zbierała niezłe żniwo.Ale tak naprawdę nikt się nie zastanowił dlaczego.-przerwałam na chwilę,patrząc na przerażoną minę mojego ukochanego.-Otóż szkoła została zbudowana na starym cmentarzysku,gdzie w średniowieczu chowano wampiry i palono wiedzmy.Plac był dawno opuszczony i obsiany klątwą.Stare małżeństwo nie wachało się długo,bo sądzili,że ta klątwa to bujda.A okazało się,że ta klątwa ich pozabijała.I co najważniejsze to.....-nie dokończyłam,bo jakoś nie mogło mi to przejść przez gardło.
-To?-domagał się odpowiedzi Tomek.
-To,że ta klątwa przeszła na nas.-powiedziała na jednym wdechu.
-Co?!-jego mina wyrażała więcej niż tysiąc słów.
CDN.
--------
Dam,dam,dam,dammmmmmmm!
Bum!
No i jestem!
Wiem,wiem,wiem teraz pewnie po dodaniu tego rozdziału rodzi wam się w głowie pytanie:Dlaczego nie dodawłam przez ponad cztery mięsiące rozdziałów?
Zaraz rozwieje wasze wątpliwości...
Po pierwsze-}Gdzieś na początku lutego zepsuł mi się laptop.Siedział on w naprawie do końca maja.A na komputerze stacjonarnym naprawdę uwierzcie mi nie da się pisać.
Po drugie-}W czerwcu w najgorszym miesiącu naszej ukochanej szkoły miałam miliard konkursów....nie mieli naprawdę kiedy ich zrobić tylko w czerwcu.Musiałam przeczytać około sześciu książek i jeszcze przeczytać słownik frazeologiczny.
Po trzecie-}Nie miałam też weny na to opowiadanie,ale nagle w mojej głowie zrodziło się tysiące pomysłów,które nie wiedziałam jak zrealizować.
Po czwarte-}W roku szkolnym 2016/17 obiecuję dodawać rozdziały co tydzień.Na wakacjach też.Zobowiązuję się do tego,a wy jesteście świadkami.
~Wracamy do rozdziału~
Jak rozwinie się dalsza przygoda?
Czy poszperanie w informacjach i śladach rozwieje ich wątpliwości?
Czy nasi bohaterowie są w niebezpieczeństwie?
Tego dowiecie się wkrótce!
CZYTASZ=KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ MNIE
Dziękuję za przeczytanie notki!
Szkoda, że już nie piszesz dalej :(
OdpowiedzUsuń